Po krótkiej przerwie sześć polskich klubów powraca do rywalizacji na arenie międzynarodowej, z czego aż cztery zespoły zaprezentują się w najbardziej prestiżowych rozgrywkach europejskich – CEV Lidze Mistrzów. O kolejne zwycięstwa powalczą: Aluron CMC Warta Zawiercie, Asseco Resovia Rzeszów, PGE Projekt Warszawa oraz BOGDANKA LUK Lublin.
W Pucharze CEV o awans do dalszej fazy rozgrywek zagra Jastrzębski Węgiel, natomiast w CEV Pucharze Challenge nasz kraj reprezentuje Norwid Częstochowa.
Jako pierwsi udział w zmaganiach najlepszych drużyn Europy wznowili podopieczni trenera Michała Winiarskiego, którzy w trzeciej kolejce fazy grupowej CEV Ligi Mistrzów zmierzyli się na wyjeździe z wicemistrzem Niemiec – drużyną SVG Lüneburg. Siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie po dwóch rozegranych spotkaniach mieli na koncie dwa zwycięstwa za trzy punkty i przystąpili do wtorkowego meczu z pozycji lidera grupy D. Obecni wicemistrzowie Polski mieli niewielkie problemy ze złapaniem odpowiedniego rytmu gry na początku pierwszej odsłony tego starcia, w okolicy połowy seta udało im się jednak ustabilizować swoją dyspozycję, dzięki czemu wypracowali kilkupunktową przewagę, której do końca tej partii nie pozwolili już sobie odebrać. Gospodarze, niezrażeni porażką, świetnie weszli w seta numer dwa, Zawiercianie jednak po chwilowej zadyszce szybko odrobili straty, a dzięki rewelacyjnej grze w bloku Mateusza Bieńka ponownie odskoczyli Niemcom na kilka oczek. Środkowy został również bohaterem ostatniej akcji tego seta, popisując się skutecznym atakiem. W trzecim secie początkowo szczęście ponownie dopisywało niemieckiej drużynie, jednak podobnie jak w poprzedniej odsłonie, nasi zawodnicy szybko puścili w niepamięć nieudany początek partii i wkrótce po prowadzeniu SVG Lüneburga nie było już śladu. Gospodarze walczyli co sił, by przedłużyć losy tego spotkania o kolejną partię, nie byli jednak w stanie zatrzymać rozpędzonych Zawiercian, którzy przypieczętowali swój triumf punktowym zagraniem Aarona Russella.
Środowe zmagania polskich drużyn w europejskich pucharach zainaugurowali siatkarze Asseco Resovii Rzeszów, którzy przed własną publicznością zmierzyli się z portugalskim Sportingiem CP Lisboą. Portugalczycy po dwóch kolejkach rozgrywek mieli na koncie dwie porażki i zamykali tabelę grupy D, Rzeszowianie natomiast plasowali się na drugiej pozycji, zaraz za Aluronem CMC Wartą Zawiercie. W dzisiejszym spotkaniu zdecydowanym faworytem był zespół z Podkarpacia, który doskonale wywiązał się ze swojej roli szczególnie w pierwszym secie tego meczu – podopieczni trenera Massimo Bottiego koncertowo otworzyli dzisiejsze starcie, nie dając rywalom najmniejszych szans na dojście do głosu i odnieśli imponujące zwycięstwo 25:9. W drugiej partii przeciwnicy ostro wzięli się do pracy i znacznie poprawili swoją skuteczność w ataku, po stronie siatkarzy Resovii pojawiła się natomiast nerwowość i niewymuszone błędy własne. Ostatecznie w decydujących minutach Rzeszowianom udało się wreszcie doprowadzić do wyrównania wyniku, a punkt na wagę zwycięstwa w tej odsłonie zdobył Jakub Bucki. W ostatnim secie Asseco Resovia Rzeszów nie pozwoliła sobie na dekoncentrację i od samego początku wywarła na Portugalczykach presję w polu serwisowym, która przełożyła się na zbudowanie przez polską drużynę komfortowej, kilkupunktowej przewagi. Siatkarze Sportingu nie byli w stanie wyjść obronną ręką z trudnej sytuacji, w której się znaleźli i finalnie musieli pogodzić się z kolejną porażką w fazie grupowej CEV Ligi Mistrzów. Najlepszym zawodnikiem tego spotkania wybrany został Yacine Louati.
Kolejną polską drużyną, która zaprezentowała się na arenie międzynarodowej, był Norwid Częstochowa. Siatkarze spod Jasnej Góry stanęli do walki w 1/8 finału CEV Pucharu Challenge przeciwko Hiszpanom z klubu Conqueridor Valencia. W poprzedniej rundzie rozgrywek Częstochowianie w doskonałym stylu dwukrotnie pokonali słoweński OK i-Vent Maribor, natomiast siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego po dwumeczu odprawili z kwitkiem węgierski Fino Kaposvár. Siatkarze Ljubomira Travicy od pierwszego gwizdka bardzo pewnie czuli się na boisku, co przełożyło się na ich dobrą dyspozycję i finalnie także na wygraną bez straty seta. Częstochowianie kontrolowali spotkanie od początku do końca, nie dając rywalom zbyt wielu szans do nawiązania wyrównanej walki. Triumf w trzech partiach stawia klub z Częstochowy w komfortowej sytuacji – do awansu do dalszej fazy turnieju zawodnicy potrzebują bowiem już tylko dwóch wygranych setów. Mecz rewanżowy w Częstochowie zaplanowany jest na 29 stycznia.
Na zakończenie środy pełnej siatkarskich wrażeń w europejskim wydaniu w hicie kolejki PGE Projekt Warszawa podjął w stołecznej hali torwar Cucine Lube Civitanovą. Starcie z utytułowanym włoskim tytanem od początku budził ogromne emocje i zgromadził komplet publiczności. Warszawianie po nieudanym występie w drugiej kolejce fazy grupowej CEV Ligi Mistrzów, w której dość niespodziewanie przegrali po tie-breaku z francuskim Montpellier HSC VB, byli bardzo zdeterminowani, by pokazać się przed własną publicznością z jak najlepszej strony. Włosi, będący jedyną niepokaną drużyną w grupie E, od pierwszych piłek spotkania udowadniali, że w pełni zasłużyli na miano faworytów tego meczu – świetne zawody rozgrywał przede wszystkim Aleksandar Nikołow, który miał wymierny wpływ na zbudowanie kilkupunktowej przewagi przez swój zespół. Stołeczni siatkarze przez całą partię gonili wynik, nie udało im się jednak w tej odsłonie nawiązać z Włochami kontaktu punktowego. Nieco lepiej sytuacja wyglądała w secie numer dwa – początkowo siatkarze PGE Projektu Warszawa grali z przeciwnikami punkt za punkt, a w okolicy połowy seta zdołali objąć trzypunktowe prowadzenie. Siatkarze Cucine Lube Civitanovy szybko wrócili jednak na właściwe dla siebie tory i finalnie również tę partię rozstrzygnęli na swoją korzyść. Najwięcej emocji przyniosła kibicom trzecia odsłona spotkania, w której wynik ważył się do samego końca, set od samego początku przebiegał pod znakiem wyrównanej walki, a zwycięzcę wyłoniła dopiero gra na przewagi, zakończona punktowym atakiem włoskiego środkowego, Giovanniego Gargiulo.
Harmonogram i wyniki spotkań w europejskich pucharach:
20.01.2026 (wtorek):
- CEV Liga Mistrzów, grupa D: SVG Lüneburg – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (19:25, 21:25, 22:25)
21.01.2026 (środa):
- CEV Liga Mistrzów, grupa D: Asseco Resovia Rzeszów – Sporting CP Lisboa 3:0 (25:9, 25:23, 25:19)
- CEV Liga Mistrzów, grupa E: PGE Projekt Warszawa – Cucine Lube Civitanova 0:3 (18:25, 21:25, 24:26)
- CEV Puchar Challenge: Conqueridor Valencia – Norwid Częstochowa 0:3 (20:25, 22:25, 20:25)
22.01.2026 (czwartek):
- 18.00 CEV Liga Mistrzów, grupa B: Galatasaray HDI Stambuł – BOGDANKA LUK Lublin
- 18.30 Puchar CEV: Jastrzębski Węgiel – AKAA Volley




